bogowie są wśród nas, kresowy pamiętnik, notatki z dwóch światów
Blog > Komentarze do wpisu
Larwa i inne takie

Bezsenność po pierwszym zapomnianym śnie. Zaczęłam stymulować punkty znane mi ze snów. Krótko dość, kilka minut. Wreszcie położyłam palec na punkcie pod karkiem, gdzie wyśnił mi się odcisk na skórze i zapadłam w pierwszą drzemkę. Nagle weszłam w ten stan. Najpierw było jasnosłyszenie, bardzo wyraźne. Rozmawiało kilku mężczyzn, młodych, sądząc z głosów, jeden szefował i choć treść od razu mi umknęła, to pozostało mi wrażenie eksperymentatora, który wydaje polecenia innym gdzie i co. Potem głosy ucichły, zaczęła się seria obrazów, tak prędka, że nic, prawie nic nie zapamiętałam. Migały jak w przyśpieszonym tempie komputerowo. Twarze młodych kobiet, nieznanych mi, spokojne, poważne, zawsze były rozszerzeniem do ust, które w końcu przechodziły na pierwszy plan, wyraźniejące, czasem pomalowane na czerwono. Cały zestaw czarnych wirów na białej płachcie, nieruszających się, martwych jak rzeczy, rozsupłane kłębki drutu czy sznureczków. Wśród nich wielka żółtawa larwa z oczami i gębą, jak w zbliżeniu pod mikroskopem. Różne napisy, nieskładne, chaotyczne treści, sylaby zaledwie, pojedyncze litery. Ten stan prędkiego podwyższonego widzenia trwał długo, zasnęłam i śniłam w tym stylu, dlatego żadnej zapamiętanej choćby trochę składnej akcji nie mogę opisać.

czwartek, 06 grudnia 2018, transwizje

Polecane wpisy

  • Zbudź się Ferdynandzie

    Nad ranem pojawiła się lekka wibracja w ciele wraz z widzeniem animowanym: jakaś starsza kobieta idzie ulicą małego miasteczka, albo na przedmieściu. Nagle coś

  • Animacja

    Nagle o świcie hipnagogi, czarno-białe, animowane: Walczący na miecze rycerze, w tle biją się ze sobą ich giermkowie. Brodate twarze arabskich przywódców, jeden

  • Widać ich

    27.X. Obudziłam się około trzeciej nad ranem z powodu dziwnego zjawiska. W moim prawym uchu dzwoniło tak potężnie, że po chwili już byłam zaniepokojona. Dźwięk,

TrackBack
TrackBack URL wpisu: