bogowie są wśród nas, kresowy pamiętnik, notatki z dwóch światów
Blog > Komentarze do wpisu
Tkacze światów

Wreszcie wyjaśnia mi się do czego służą czarne wiry, które tak często widuję. I czemu przy tym wchodzą i wychodzą z Ust, czyli Szczeliny.

Sen hipnagogiczny: Z czerwonych Ust wypełza pajączek. Ukazuje się biała płachta, jak obrus [przestrzeń buddyczna], na niej pojawia się czarny wir w formie spłaszczonego pajączka na wielu cienkich długich nogach, idzie. W pewnej chwili staje i zaczyna coś wokół siebie konstruować, jak schematyczny domek, tworzy nawet postacie mające w sobie wszystkie podobny wzór “tapetowy” w barwach blado-liliowo-fioletowo-żółto-złotych [membrana ze strefy duszy, atmaniczna]. Najpierw pojawia się coś jak puchaty miś i pajacyk ze stożkową głową, całują się ze sobą coraz czulej. Potem pajacyk leży jak porzucona niewypchana forma zewnętrzna, przypomina trochę małe rozkapryszone dziecko upadłe na podłogę. Następnie pojawia się dorosła postać i dwoje dzieci oraz pies tulące się do matki [Matka i dwóch braci, Biały i Czarny z psem]. Pajączek kończy prezentację, zwija postaci i domek, tak trochę jak się pruje sweter i przesuwa się nieco dalej. Teraz konstruuje inny domek, z samych czarnych kresek na białym tle. Pojawia się postać starszej zaokrąglonej kobiety robiącej na drutach i zakładającej potem zrobiony przez siebie sweter i szal w “membraniczne” wzory, skądś wiem, może po ruchach, że to samotna nauczycielka [Sophia?]. Pajączek zwija przedstawienie, przesuwa się i buduje znowu od początku domek, mebluje go, po czym jako kreskowa postać wypycha nogami jedną ścianę, która znika, czyniąc domek otwartym. Niewielka postać w środku gromadzi jakieś połyskujące złotawo kulki (trochę to podobne do jabłek, jakie zbierała mała Pyza do koszyka w niedawnym widzeniu) [roty pamięci indywidualnej, karmiczne nasiona aspektów dusz indywidualnych], mnóstwo ich, zapełnia nimi prawie całe wnętrze, potem coś się dzieje, jakby ogarnianie i wydzielanie kwadratowej przestrzeni dla siebie, poza kulkami w owym mieszkanku, droga w górę [strumień wstępujący zabierający dokonania z powrotem do góry], i obraz staje się zamazany [przechodzi w mgłę Brahmana]. Pajączek zwija manele i zaczyna swoją budowlę znowu. Teraz jest już ich kilka na białej płachcie pokrytej czarnymi “runami” zapisu.

niedziela, 09 grudnia 2018, transwizje

Polecane wpisy

  • Nowe Transwizje

    Blox.pl zamknie niedługo swoją blogową usługę, zatem zawiadamiam wszystkich moich Czytelników, że blog Transwizje został już przeniesiony i tam jest i będzie ko

  • Nowe Transwizje

    Blox.pl zamknie niedługo swoją blogową usługę, zatem zawiadamiam wszystkich moich Czytelników, że blog Transwizje został już przeniesiony i tam jest i będzie ko

  • Pole chomików

    Pewnego razu - a śnię na ogół bez intencji, dając się prowadzić snom, gdy uważają, że mają mi coś do powiedzenia - trafiłam na pole zdychających chomików. Był t

TrackBack
TrackBack URL wpisu: