bogowie są wśród nas, kresowy pamiętnik, notatki z dwóch światów
RSS
poniedziałek, 09 lutego 2009
Rozpęknie
W nocy senwizja: znalazłam się w Białym Domu. Panowało tam totalne zamieszanie po wyborze nowego prezydentostwa. Wśród galimatiasu działało kilka osób mających ukryte cele. W końcu sprytnie prezydentowa została uśpiona, a pewna kobieta-agent wstrzyknęła Obamie środek, który natychmiast sprawił, że ten popadł w stan przypominający śmierć. Miało to trwać godzinę. W ciągu tego czasu wpuszczono w jego mózg specjalnie przygotowany plik pamięciowy, zlecający mu wybór trzech konkretnych ludzi na ważne stanowiska w jego administracji. Mieli mieć dostęp do oprogramowania rządu.
Na jawie, przed dziesiątą rano Zosia rozpękła się i wydała na świat dwójkę koźląt, białe i burej maści alpejskiej z czarną pręgą. Okazało się, że to dwa koziołki. Dwa błogosławieństwa. Wiktorynka Misi zyskała imię, Zuzia.
Pracuję nad Księgą. Dziwne nastrojenie. Pełnia we mgle. Pusto, przyjemnie.
19:22, transwizje
Link Komentarze (4) »
Archiwum