bogowie są wśród nas, kresowy pamiętnik, notatki z dwóch światów
RSS
wtorek, 17 lutego 2015
Jasnogórnie

W dużej sali podlaskiej chaty nagrywaliśmy program o rzemiosłach. Ekipę filmową stanowił ojciec i syn, znani regionalni reżyserzy, którzy zbierają różne festiwalowe nagrody za swoje rejestracje tradycji. Ojciec poradził nam, aby skrywać się w cieniu (był słoneczny letni dzień), pod okapami dachu i w podcieniach chaty.
- Promienie słońca są niebezpieczne, lepiej się nie wychylać - ostrzegł. Miałam wrażenie, że przed tymi z góry, którzy wszystko widzą i słyszą.
Syn próbował zagadywać, niechętnie odjechał z ojcem.
Wychyliłam się jednak ku słońcu i spojrzałam ciekawie w górę. Zaczęłam wchodzić w trans. Nade mną zawisł ogromnych rozmiarów pendrajw.
Zdołałam uciec do wnętrza.
Zajęłam się sprzątaniem sali razem z A. i Dorotą. Ale byłam już wstrząśnięta. Nagle moją uwagę przykuł jasny blask bijący z lustra toaletki stojącej w rogu sali. Znowu zaczęłam wchodzić w trans. Obudziłam się.

17:36, transwizje
Link Komentarze (6) »
sobota, 14 lutego 2015
czarno-biało

Zamiast "oka" w kolorze indygo widuję ostatnio niekiedy dwoje czarnych wielkich oczu białej istoty wpatrującej się we mnie. Wróciłam do tematu, może dlatego.

14:40, transwizje
Link Komentarze (2) »
Archiwum