bogowie są wśród nas, kresowy pamiętnik, notatki z dwóch światów
RSS
wtorek, 09 grudnia 2014
Tłumacznie

Wróciłam do pisania. Codziennie po kilka godzin. Są to głównie dawno zapisane roboczo teksty, nowelistyczne, ale powiązane ze sobą potajemną nicią. Wszystkie historie przyśniły mi się niegdyś. Niektóre nie wymagają dużej obróbki, choć tak, trzeba posprawdzać szczegóły encyklopedyczne, merytoryczne, historyczne, obejrzeć tematyczne filmy albo przeczytać jakieś źródłowe  lub podobne książki, w poszukiwaniu inspiracji i osadzenia w nurcie zewnętrznym. Niektóre to zaledwie szkice akcji, które ubieram w opisy literackie, szczegóły, dialogi, bohaterów, psychologiczne niuanse. Z 5 stronicowego szkicu jest już ponad 20-stronicowe opowiadanie, w zasadzie mogłaby powstać powieść, ale nie chce mi się w to bawić. Inne wymagają specjalnej obróbki, przeróbki snu na jawę, czyli przeniesienia symboli w rzeczywistość, zatem przetłumaczenie języków z różnych poziomów. To jest dość trudne i popadam w zwątpienia twórcze. Pisze mi się wtedy pod górę. Ale bywa i z górki. Ot, zimowe zajęcie rolnika.

19:34, transwizje
Link Komentarze (5) »
Archiwum