bogowie są wśród nas, kresowy pamiętnik, notatki z dwóch światów
RSS
poniedziałek, 18 marca 2013
Umownie
Przedłużająca się nadmiernie zima wprawia mój organizm w dziwne reakcje. Najpierw pojawiają się bóle w punktach akupresurowych, które - nauczona doświadczeniem - uciskam i masuję, gdyż zawsze zwiastują nadchodzącą dolegliwość związaną z reprezentowanym organem. Ostatnio zaczęło się to dziać z palcami obu dłoni. Przy czym ów ból potrafi zjawić się nagle i całkiem nagle przenieść na drugą rękę, w podobną strefę. Nie znam na pamięć mapek punktów, zatem zaglądam do nich sporadycznie za pośrednictwem sieci. I ostatnio zdumiało mnie, że bolą mnie punkty odpowiedzialne za uszy, zatoki, tudzież gardło i krtań. Nie byłam, ani nie jestem przeziębiona, od co najmniej 8 lat. Niemniej masuję, jak ciało daje sygnał i nie dyskutuję. No, i cóż. Nocne mrozy, suche powietrze, wyż atmosferyczny, przedtem porywisty wiatr z północy sprawiły, że zaczęła pobolewać mnie głowa, czołowa zatoka, bóle przemieszczają się na szczęście krótko (jak sądzę dzięki wczesniejszemu rozmasowaniu punktów) z zatok przez uszy, zahaczając o krtań. Niewielkie dreszcze, chwilowe osłabienia. Pomaga gorąca herbata z cytryną, czapka na głowie dla ogrzania zatok. Dobrze jest mieć umowę ze swym ciałem, oj tak.
10:36, transwizje
Link
Archiwum