bogowie są wśród nas, kresowy pamiętnik, notatki z dwóch światów
RSS
sobota, 18 kwietnia 2009
Konfliktowo
Od trzech dni giną jajka. Najpierw kury wyprowadziły się z kurnika, ze względu na rezydującą Gusię. I zaczęły znosić w kilku stałych miejscach, dziurkach wygrzebanych pod gałęziami na podwórzu. I nagle przestały. Przeszukałam wszystkie możliwe zakamarki, nic. Rzuciłam zatem monetami. Odpowiedź wielce zastanawiająca, 12.2 na 6. Wycofanie się kur, jako korzystne dla ludzi z gminu, mogłam zrozumieć. Ale 6? Umyśliłam sobie, że to jakaś dziura przy drodze, albo pod jakimś metalowym urządzeniem. Nie dało się znaleźć. Gdy zostawiłam jedno jajko na podkładek w stałej dziurce pod drewnem zniknęło dzisiejszej nocy. Zatem złodziej, ten trzeci. Ponieważ widziałam ostatnio zaglądającego do nas kilkakrotnie psa sąsiada, który słynie z podkradania jedzenia w okolicy uznałam, że to on. Lecz w 6. dolnym trigramem jest Otchłań. Złodziej przybywa drogą (Niebo u góry), ale czy pies? Własnie zaobserwowałam z okna samochodu lisa paradującego wolnym krokiem z brzeziny naprzeciwko. Otchłani przypisane są lisy. A więc mamy winnego. Tylko co z tym zrobić? 
15:08, transwizje
Link
czwartek, 02 kwietnia 2009
Bezzasadnie
W centrum turystycznym w Hajnówce kupiłam sobie wydaną w 2004 roku "Zaginioną księgę Enki. Wspomnienia i proroctwa zaginionego boga" Zecharii Sitchina. Jakoś ważne mi się wydaje miejsce zakupu bądź uzyskania książki, wpływa na nią i jej odbiór. Choć w tym wypadku jeszcze nie wiem jak. We Wstępie nie wiadomo czyjego autorstwa można przeczytać: "To, co zdarzyło się na Ziemi, a szczególnie wydarzenia z historii ludzkości zebrał Zecharia Sitchin w swj serii Kroniki Ziemi, czerpiąc z Biblii, tabliczek glinianych i odkryć archeologicznych." Pieczęć skryby brzmi jak kompilacja Księgi Ezechiela, sugerując 1) że Sitchin małpuje wielkie dzieła, albo 2) że tekst sitchinowski jest rzeczywiście starszy od ezechielowego i to on wpłynął na formę i treść żydowskiego zapisu. Czytając wolno zastanawiam się, czy nie czasem to Sitchin jest owym nostradamusowym wynalazcą, który odczyta fałszywie pisma przesłanne znalezione w brzuchu ziemi. Kilka lat temu przyszła do mnie senwizja, w której to pewien rosyjski żyd, uczony w literaturze, przy pomocy wynalazku komputerowego odczytał starożytne pisma wyjęte wprost z piasków pustyni. Wielce był z siebie dumny, a owe na pół wymysły w pewnym momencie zaczęły wprowadzać wielki chaos. Nostradam pisze w jednym presażu "a Wynalazca cały nadęty"... Ale to oczywiście żadne moje stwierdzenie, ot, zastanowienie bez konkluzji.
11:10, transwizje
Link Komentarze (5) »
Archiwum