bogowie są wśród nas, kresowy pamiętnik, notatki z dwóch światów
RSS
niedziela, 02 kwietnia 2017
Dwa konie

Mimo, że medytacje od jakiegoś czasu zanikły z braku uważności mojego ciała, we wczorajszym śnie nauczyłam się wchodzić w wyższy wymiar. Na miejscu pomnika poległych żołnierzy w rodzinnej miejscowości stała figura jakiejś młodej kobiety w lekko błękitnym ubraniu. Odprawiano uroczystości ku jej czci, trwał jakiś kult. Nawet mi przez myśl nie przeszło, że to Matka Boska. Raczej jakaś zdecydowana, nawet mogąca być niebezpieczną postać. Trochę jak Maria Magdalena z moich dawnych wizji, lub tajemnicza postać Królewny, córki Króla Nieba, która postanowiła pozostać na Ziemi, aby ją swoją obecnością uratować. Unosiłam się siłą woli do góry, podnosiłam ręce złożone do modlitwy nad głową i przenikałam nimi sufit, który rozstępował się bez kłopotu i wnikałam wyżej. Na stryszku, czyli wyżej był całkiem inny świat i wyższe istoty. Biegły ku mnie dwa konie, dziwne, bo ich nogi i głowy były giętkie jak z gumy. Zastanawiałam się chwilę, co zrobić. Jeśli się przestraszę i zacznę z nimi walczyć, mogłam zostać usunięta z tego świata, wprowadziwszy w niego gniew i strach. Siłą woli stawiłam im czoła, życząc im wszystkiego dobrego w sercu. Jakoś w ostatniej chwili mnie ominęły.

10:42, transwizje
Link Dodaj komentarz »
Archiwum