bogowie są wśród nas, kresowy pamiętnik, notatki z dwóch światów
RSS
czwartek, 06 lipca 2017
Po-kotnie

Na niebie Mars naprzeciw Plutona się przesuwa, niektórym drzewa połamało w obejściu, mnie zaś wczoraj kuna zeżarła pięć indycząt, zostało się jedno. Na szczęście reszta została sprzedana wcześniej. W pasiece pszczoły ruszyły na rabunek i trzeba było interweniować w wojnie rojów, po tych aktach krwawej przemocy wieczorny seans filmowy zrobił na mnie komediowe wrażenie.

"Pokot" dwóch hołubionych artystek polskich był tak zdumiewający, że oczy przecierałam co chwila. Zdumiewająco głupi, propagandowy, z postaciami jak z komiksu, w stylu nieokreślonym ostatecznie. Bzdet ów jest już pokopany na poziomie scenariusza. Nie mówiąc o propagowaniu schizofrenii. Nie czytałam książki, ale jeśli nie dało się jej umieścić w filmie to tylko plus dla pisarki. Niemniej, na jej miejscu wystosowałabym publiczne oświadczenie, że nie ma nic wspólnego z efektem końcowym.

11:38, transwizje
Link
Archiwum