bogowie są wśród nas, kresowy pamiętnik, notatki z dwóch światów
RSS
poniedziałek, 29 września 2008
Tempora mutantur
Krąży wciąż myśl, że idzie kryzys. Trudno o niej zapomnieć, gdy codzienne komentarze radiowych dziennikarzy omawiających wydarzenia giełdowe specjalnie spokojnymi głosami powtarzają ją jak mantrę. Pamiętam kilka wizji na temat roku 2008 (sierpień ostatnim miesiącem spokoju, potem nadchodzący wielkimi krokami kryzys i szok), sprzed lat może nawet dziesięciu, no i teraz ta ostatnia (opisana w tym blogu) o Wielkim Wietrze. Klasycznie u mnie, poprzedziła podobne wydarzenie, lecz nie było ono tym, co miała przepowiedzieć. Jasnowidz Jackowski w swoich tegorocznych widzeniach owego kryzysu jest jak zawsze emocjonalny (wizje same w sobie są mocno odczuciowe, gdyż przechodzą przez podświadomość, a nie umysł).
Nie chodzi o to, aby straszyć, drżeć i emocjonować się. Ani nawet by ostrzegać i grozić. Ale o to, by pomyśleć: to już idzie, początek końca starego świata, potem nic już nie będzie takie, jakie było. Czy strach mnie zabije, a może wzmocni? Pomyśleć: co już zrobiłem (-łam), co robię, co zrobię, aby się do tego przygotować, otworzyć na zmianę, pozwolić jej przetransformować życie, serce i umysł, przewartościować kieszeń i duszę?
Wracam do Nostradama, bo są tam ciekawe kawałki zdaje się na ten temat. Początek będzie nagły, szokujący, ale z wolna i stopniowo wiodący w przepaść.

Wróżby (Presages)

CXVI. Nouembre.
Des grands le nombre plus grands ne sera tant.
Grands changement, commotions, fer, peste:
Le peu deuis: prestez, payez contant,
Mois opposite gelée fort moleste.

116. Listopad.
Z wielkich liczba większych nie będzie aż taką.
Wielkich wymienieniu, wstrząsy, żelazo, pomór:
Niedostatecznemu kosztorysowi: skorych, opłacanych powściąg,
[Krótką dewiza: pożyczajcie, spłacajcie stale,]
W miesiącu przeciwnym mróz mocno naprzykrza się.

Wielkimi są tu kredyty, które MN nazywama "devis", po swojemu oscylujac pomiedzy znaczeniami bliskimi dewizie i dewizom. Znaczy: większe kredyty od wielkich już nie będa możliwe, idzie wymiana pieniadza, która spowoduje wstrząsy (szok) na swiecie, potem wojnę (żelazo) i masową śmiertelność ("dżuma"). Jeśli ten czterowiersz opisuje bieżące wypadki to w maju będą jeszcze mrozy, czyli szykuje się długa zima. Która pewnie spowoduje nieurodzaj owoców i podwyżki cen żywnosci. Bo tu wyjaśnię, że miesiącem przeciwnym do listopada jest maj. Zatem skoczmy do majowej wróżby.

CXXIII. May.
Entre peuple discorde, inimitie brutale,
Guerre. mort de grands Princes. plusieurs pars d'Italie:
Vniuerselle playe. plus fort occidentalle,
Tempore bonne & pleine, mais fort seiche & tarie.

123. Maj.
Wśród ludu niezgoda, nieprzyjaźń brutalna,
Wojna. śmierć od wielkich Książąt. wielu stron Italii:
Ogólnoświatowa plaga. silniejsza zachodnia,
Czas dobry & pełny, lecz mocno oschły & wyczerpany.

Rewolta we Włoszech, rodząca faszyzm (brutale u Nostradama graniczy z kolorem brunatnym oraz bestialstwem - brute, brune, beste), już o niej wspominałam przy okazji Almanachów. Pośród kryzysu "uniwersalnej plagi upadłych kredytów" zrodzi się głębszy w Zachodniej Europie. Nie chodzi o brak żywnosci, bo tej będzie jeszcze dostatek, ale zapasy zaczną się wyczerpywać.
Nieco więcej na SenGraalu.
16:19, transwizje
Link Komentarze (1) »
czwartek, 25 września 2008
Rozlegle
We śnie rozszerzona świadomość przynosiła mi odpowiedzi na każde zapytanie, jakie stawiał mój umysł, poprzez obrazy symboliczne i stany psychiczne. Szczególne doznanie. Rzecz dotyczyła tajemnicy Graala. Nie opiszę jej, bo i zresztą rano wiedza jak gdyby się skurczyła, lecz zapisuję ogólny wniosek, że moje opowiadanie-relacja z wizji pt. Zmienieni (p. Celestia) zawiera większość prawdy. Dawni bogowie spadli z nieba, rasa Panów, żyjących dziesiątki tysięcy lat, tak jak głoszą zapisy egipskie i sumeryjskie. Znali tajemnicę odnawiania ciała w pewnym szczególnym procesie powiedzmy alchemicznym. Całość nieco podobna w wymowie do śmierci na krzyżu i zmartwychwstania. Tajemnica z czasem została głęboko ukryta i oficjalnie zanikła. Grobowce w piramidach są świadectwem pamięci, ale i zagubienia jej. Pradawne miejsca przemiany zawierały sarkofag, w którym nie było ciała, gdyż odnawiało się ono (regenerowało). Tu nagle pojawia się Echnaton i nagłe odrodzenie tej wiedzy. On zniknął, lub utknął w przejściu. Jest też księżniczka (z jego krwi?). I krwawe ofiary ze zwierząt w czas nowiu, aby zasilić jej istnienie. Czy wiedział o tym Nostradamus? Pewne napomknienia w centuriach (zwłaszcza mocno graalowskich i mitologicznych czterowierszach) istnieją wyraźne, oraz wzmianki w prozaicznych almanachach też. Na ziemi bliski jest pojedynek wielu sił i właściwa wojna o nieśmiertelność różnie rozumianą, kosztem nieświadomych niczego mas. Tu zacytuję wywiad z Philipem K. Dickiem, który pukającym się w czoło dziennikarzom Washington Post powiedział:
"Nasz świat jest nadal tajnie rządzony przez ukrytą rasę potomków Echnatona i jego wiedza jest informacją samego Makro-Umysłu…". Ale to zakrawa na schizofreniczne bzdury, zatem zmilknę, bo zresztą nic więcej sobie z nocnego objawienia nie przypominam.
13:57, transwizje
Link Komentarze (3) »
Archiwum