bogowie są wśród nas, kresowy pamiętnik, notatki z dwóch światów
RSS
piątek, 31 października 2008
Nie-czyście
Na ciężką, drobiazgową pracę związaną z kończeniem składu książki (niekończące się korekty i poprawki)nałożył się ostatnio dziwny strajk mojego organizmu. Nie mogę jeść niektórych rzeczy (stwierdzam, że głównie zawierają nadmiar konserwantów, oraz nawozów) ani pić (nawet łyczek dobrego wina powoduje opuchnięcie żołądka jak w reakcji alergicznej). Niedawnej nocy tak mi to dopiekło, że usiadłam w łóżku i przez kilka godzin medytowałam i modliłam się, nie wiem czemu i po co, ot tak sobie. Dopiero w dzień zajrzawszy w uczone księgi dowiedziałam się, że wypadł na ten moment nów księżyca w znaku Skorpiona. Dziś sen: w mojej Rzece Życia odkryłam dziwne zatopione przedmioty, najpierw stare naczynia ceramiczne, potem nawet poduszki obleczone w delikatne tkaniny. Co tu się stało? We śnie przyszło, że dawno temu wiódł tędy trakt kupiecki i pewnego dnia zatonął tutaj cały transport. Nie mogłam dociec skąd. Odkryłam jakieś zapisy (ciągle w rzece), ale w dziwnym języku, choć alfabetem łacińskim. Wydawał mi się czasem podobny do węgierskiego, czasem do hebrajskiego, a może druidzkiego? Były też serwetki z dość makabrycznymi rysunkami, np. wściekłego wilka niosącego w pysku odgryzioną ludzką głowę z otwartymi oczami. Na koniec znalazłam elektroniczny sprzęt, który działał, lecz przy użyciu wypełzały z niego obrzydliwe glisty, albo spadały na ziemię obleśne ślady. Adam znalazł misę, wyszczerbioną, ale odczytał z niej zestaw dat, gdy należy się oczyszczać, aby nie dosięgła cię klątwa (typu mojżeszowej). Zaczynałam powoli coś rozumieć i jak cenne rzeczy skrywa woda mojej rzeki. Zainteresowali się tym jacyś młodzi mężczyźni. "Pokaż co masz!", w tym momencie wrzuciłam trzymany w ręku aparat do wody, aby nie mogli go użyć. Zrobiłam to dla ich dobra, każda nieczystość przy manipulowaniu nim groziła śmiercią.
08:16, transwizje
Link Komentarze (6) »
wtorek, 21 października 2008
Poprawnie
Napisałam niedawno o czterech opozycjach Saturna do Urana. Umknęła mi jedna, druga w kolejności, 5 lutego 2009 roku na 20 stopniu Panny-Ryb. Symbolika tebańska tych stopni mówi o hossie i bessie na giełdach, nagłych niespodziewanych wzlotach i upadkach fortun. Będzie obowiązywać do następnego złączenia obu planet 15 września tr.
Dodam tu jeszcze dodatkowy wniosek z zacytowanego także przeze mnie niedawno czterowiersza Nostradamusa na ten temat. Pochodzi on ze zbioru Wróżb (Presages), tj. czterowierszy wydawanych w rocznych almanachach. I brzmi po francusku tak:
CXVI. Nouembre.
Des grands le nombre plus grands ne sera tant.
Grands changement, commotions, fer, peste:
Le peu deuis: prestez, payez contant,
Mois opposite gelée fort moleste.
Ostatnie zdanie z niego po polsku tłumaczy się następująco:
"W miesiącu przeciwnym mróz mocno naprzykrza się".
Miesiąc przeciwny w stosunku do listopada w kole 12 miesięcy roku to maj. Mróz zaś, fr. gelée, może odnosić się do zamrożenia (Francuzi mówią o tym: gel) kont, a nie temperatury powietrza!
Można zgłębiać dalej, ponieważ Nostradamus stale używał rzeczownika opposite (przeciwieństwo) w miejsce przymiotnika "opozycyjny". Można więc znaleźć w tym zdaniu wyrażenia "Ja przeciwny", "Miesiąc przeciw zamrożeniu losu", "opozycja zamrożona", "mróz mocny", "mroźna twierdza", "zamrożony rodzaj/los" "niepokoi" lub "los molestowany". F można w starych zapisach czytać jako s, zatem fort (mocny, twierdza) zamienia się w "sort", którym to wyrazem Nostradam określał losowanie, wpływ przypadku. A to już odnosi się do giełdy.
12:59, transwizje
Link Komentarze (1) »
sobota, 18 października 2008
Próbnie
Oto kilka recept Patrice Guinarda (astrologo-nostradamusologo-filozofa) na zmianę świata w nadchodzących latach, zamieszczonych na jego forum dyskusyjnym.
Sześć przymiarek przeciw klęsce finansowej i ekonomicznej:
1. Zamrożenie i konfiskata kont wszystkich skarbowych rajów.
2. Wynagrodzenia od 1 do 10 dla wszystkich (od bezdomnego do dyrektora generalnego). Zniesienie opłat i podatków.
3. Ustalenie jednego uniwersalnego progu dla aktualnych grubych fortun.
4. Delegalizacja rezerwowych opcji i innych dochodów poza płacą.
5. Nacjonalizacja wszystkich bogatych społeczeństw, przemysłów i handlu, z zarządem rachunkami i przelewami.
6. Usunięcie spekulacji giełdowej i wszystkimi produktami pochodzenia jakiego by nie były, tak jak to zachwalali KOPERNIK, GUILLAUME BUDÉ i THOMAS MORE w XVI wieku.
© Patrice Guinard, 8 października 2008
10:55, transwizje
Link Komentarze (2) »
wtorek, 07 października 2008
Lovecraftowo
Nocne bezsennosci, a z tego o swicie wizjo-sny. Ukrywam sie pod stolem przed niewielkim zlym kosmita, zagladajacym przez okna chaty. Wiem, ze jest zly, ze nalezy do rasy, ktora potrafi odciac czlowiekowi glowe, przytwierdzic ja do sztucznego urzadzenia i trzymac w ciemnosci dowolna ilosc czasu. Jak w opowiadaniu L., gdzie bohater odbywa podroz na Plutona w formie glowy zamknietej w skrzynce. Udalo sie. Albo ktos wali do drzwi mojego pokoju w dawnym mieszkaniu. Ojciec? Zamienia sie w postac okutana calkowicie niebieska zaslona. Zaslona zaczyna przylegac scislej do postaci i rozpoznaje w niej Nostradamusa w XVIwiecznym nakryciu glowy, w jakim jest przedstawiony na rycinach, jego oczy palaja. A ja krzycze z panicznego strachu z calej sily, ale nikt mnie nie slyszy, bo tymczasem moje cialo spi i ja o tym pamietam we snie. 
14:35, transwizje
Link
Archiwum